• Wpisów:64
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:52
  • Licznik odwiedzin:13 411 / 831 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam cię gdzieś.


Teraz kiedy mimo tego, że trwam przy swoim, cały czas ten sam cel, jednak moje życie nabrało zupełnie innego koloru. Może i te same problemy, jednak inne życie co zapoczątkowało inne podejście. W tej chwili w moim życiu przechodzę kolejny etap, zapowiada się bardzo dobrze. Jedyne o co się boję to o to że się skończy. Jednak będę walczyć, aby trwał jak najdłużej. Duża zmiana. Może i świat zewnętrzny tego nie dostrzega, bo zaczęłam mniej wnikać w tych całych znajomych ze szkoły, są mi obojętni. Nie chce nawiązywać z nimi kontaktu. Może i mniej się uśmiecham, jednak w środku czuje ogromną radość.
  • awatar Gość: Hehe też mam Cię gdzieś
  • awatar Gość: I słusznie. Bo ja nie jestem Twoją żoną. I nigdy nią nie będę. Miłego dnia, Kolego! Pozdrów swoją małą, cudną dziewczyneczkę :)
  • awatar Never Lose Hope96: Jeżeli ci znajomi nic dla ciebie nie znaczą nie utrzymuj z nimi kontaktu, nie warto zadawać się z kimś kogo nie lubimy i co najważniejsze nie chcemy lubić na tyle aby utrzymywać takie a nie inne relacje. wielkie zmiany zaczynaja się w nas, inni ich nie widzą i dlatego są wielkie, wychodzą od nas, od naszego podejścia. :) Wróciłam choć na chwilę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Powoli już wracam do formy. Bardzo powoli swoim tempem. Teraz już wiem, że nigdy nie powiem „nigdy się nie zakocham ”, bo nie wiemy kto czeka za rogiem. Wcześniej nie wiedziałem nawet, że mam serce, które można by złamać, a jednak życie zaskakuje nas na każdym kroku.


Ja też chciałabym panować nad swoim otoczeniem.
 

 

Lepiej było tutaj zostać niż być rozszarpanym na strzępy przez rodziców za to, że się w ogóle oddycha.
Tutaj wszystko jest magiczne, co z tego że niektórzy uważają to za marnowanie czasu. Ja chce tak żyć, tak mi jest dobrze. Tu z tymi ludźmi. Wszystko jest cudowne.


Ja i tak będę brnęła w moje marzenia i co z tego że nie obchodzi mnie już nic, tak mi jest dobrze.
"jestem potomkiem rodu
Który trwać ma wieczność
To krew Attyli płonie w moich żyłach
Jestem władcą czasu,
W moim królestwie cieni
Królem Bezkresu
I to nie mija..."
Tak bardzo chce aby to mnie pochłonęło całkowicie czuje, że to jest właśnie ten moment. Jednak jestem szczęśliwa, ale cały czas mi czegoś brakuje, cały czas czegoś. Musze zapomnieć o tym świecie zewnętrznym, stworze swój własny. Koniec z tym wszystkim, nic się nie liczy, nic.

Ludzie wierzą w Boga, gdyż zostali uwarunkowani na wiarę w Boga. Ja sama teraz uwarunkuje się na swoją przyszłość, wiem że jestem już bardzo blisko, muszę tylko przebrnąć przez ten trudny okres, który jest tylko w mojej głowie i mojej psychice.
 

 
"Za kryształową ścianą słów
Za nieprzebytym lasem kłamstw
Chowa się ze mną dobry duch
Pod niebem wiatr pogania los, zatacza łuk"
Gdy już wiedziałam, że Cie nie spotkam, że Cie tam nie ma odczuwałam chłód przez resztę wieczoru.

Dopiero gdy zatrzasnęły się za nią drzwi, pozwoliłam popłynąć wezbranym łzom. A moim ciałem targał szloch. Tak długo czekałam na tą chwilę. Nie chciałam przy nich wszystkich. Obiecałam sobie, że gdy go nie będzie to z tym kończę.
 

 
Szkoła, życie towarzyskie… to się pewnie rozejdzie po kościach, ale w międzyczasie muszę wymyślić, jak iść naprzód, nie zapominając, kim jestem.

Ludzie codziennie gadają o tym samym, ile razy można powtarzać to samo. „Tak się boje przed tą maturą” „Ja nie zdam”, „Nic się nie uczyłam”, „Ten sprawdzian mi źle poszedł”. Ile można? Czy to naprawdę wasze problemy. Czy o niczym innym nie myślicie?
"Nie sądzisz że to nudne jak ludzie rozmawiają. Dodają sobie mądrości poprzez słowa, cóż mnie to nudzi "
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Bardzo za tobą tęsknię i codziennie myślę, że wszystko byłoby prostsze, gdybym po prostu mogła do ciebie zadzwonić. Ty byś mi wszystko wytłumaczył i nadał temu sens. Bez ciebie wszystko jest milion razy trudniejsze. Szukam twojego cienia. Chce wierzyć że jesteś moim aniołem stróżem, lepiej mi z tą myślą.
Myślę o Tobie nocami. Zacisnęłam powieki, ale łza i tak spłynęła mi po zarumienionym policzku. W końcu się spotkamy…,ale nie teraz. Teraz nie chce... umierać.

Chwilowo chciałabym być mgłą lub wiatrem. Chciałabym zamienić się w cokolwiek. Nie czuć nic. Wyobrażam to sobie i patrzę na swoją osobę innymi oczami. Ta myśl sprawia mi przyjemność. Niemal tak intensywną, jak paraliżującą. Nie rozumiem swoich uczuć, ale to też w końcu nic nowego. W dniu kiedy zacznę rozumieć samą siebie, otworzę szampana. I będę piła do nieprzytomności.
„I płakała, wyrzucając cały swój żal, tęsknotę, niespełnione marzenia, oczekiwania, przeszłość i teraźniejszość.”
Boję się przyszłości, czy Wy też odczuwacie ten strach? Im bardziej jestem starsza tym bardziej się boję tego co się zdarzy. Niby przed ludźmi udaje, że jestem pewna swoich planów, jednak przed samą sobą boję się, że nie uda mi się. Bo w sumie niczego nie jestem pewna.
W moim życiu nic nie jest pewne. Ludzie w ostatnich chwili mnie wystawiają. Traktują mnie jak gówno.
Żalę się i znowu czuję, że zbiera mi się na płacz. Ehh najlepiej to patrzeć tylko na siebie, i odgrodzić się wielkim murem od rzeczywistości.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Wielu ludzi nie rozumie mojej pasji, moich poświęceń, ale nawet Ci ludzie są dla mnie w pełni zrozumiali. Przecież ja też nie rozumiem wielu czynności np. biegania. Ludzi którzy uwielbiają biegać. A ja zawsze nienawidziłam biegania. To strasznie nudne. Jednak nie rozumiem ludzi którzy sami nie mają celu w życiu, a gardzą zainteresowaniami innego człowieka.
Jednak i na to można się uodpornić, bo jak naprawdę Ci zależy to będziesz to robił pomimo wszystko. Czy jest to popierane wokół Ciebie czy nie. Jak chcesz to potrafisz. Zwykle największą krzywdę robią ludzie, na których mi najbardziej zależy, dla których poświeciliśmy wiele czasu, tego nie da się ukryć, czasami rozmowy przechodzą w formę- Ok ja Cię wysłucham, ale Ty później mnie – i rozmawiając nie słuchasz w pełni tej osoby tylko myślisz co Ty chcesz powiedzieć. I to taka wada ludzi.

  • awatar Har-Magedon w sercach: Masa ludzi potrafi wysłuchać jednej osoby. Tylko nieliczni zdołają ją zrozumieć. Życie tak nas nauczyło,wiem to nieodpowiednia wymówka. Pozdrawiam,dawny gość na twoim blogu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

postanowiłam już nigdy o nim nie myśleć, a tym bardziej – nie mówić.
Przed nami nowe życie. Jestem taka podekscytowana. Zaczniemy wszystko od początku. A więc się rozchmurz i spróbuj wziąć w garść. Jesteś silniejsza od nas wszystkich.
Jednak jak wracałam do domu byłam pusta.Wszystko było puste.

Odepchnąłeś mnie, zostawiłeś samą w ciemności. Teraz próbuję zostawić wszystko za sobą.
Czułość! – co za absurdalne słowo!
 

 
Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo.
boli mnie coś w głębi.


Już nie mogłam wytrzymać tych nudnych ludzi, już nie mogłam wytrzymać tych koszmarnych samotnych przerw. Mam już dosyć. Nie mogę się doczeka kiedy ta męczarnia się skończy. Stałam jeszcze przez chwilę tkwiłam w miejscu, a potem powoli podeszłam do swojej szafki na ubrania, schowałam książki i wyszłam ze szkoły. Poczułam chłodny powiew wiatru…Ej w takie dni nikt nie ucieka, jednak ucieszył mnie ten fakt, potrzebowałam samotności.
 

 
A może jutra nie będzie?

Czemu martwisz się takimi błahostkami. Pomyśl…są ważniejsze sprawy. Rob to co uważasz za słuszne, nie podążaj za tłumem, nic nie osiągniesz. Co się z wami wszystkimi dzieje, do diabła? Po co te ograniczenia stawiane samym sobą. Po co te wielkie zainteresowanie jakimiś technicznymi rzeczami. Co czujecie się fajniejsi przez to, że jesteście „mobilni”. Tosię nazywa życie??
Nie mamy wpływu na to, w kim się zakochujemy. Kto by pomyślał, że los da mi miłość do Ciebie…Ja nie mam zamiaru nic robić… po prostu nic. Może i nie jest to dla mnie obojętne…nie oszukujmy się. Jednak tak długo nie robię żadnych kroków, jest mi z tym dobrze.

Wypowiedzenie tych słów że chyba Cie kocham na głos było jak zdjęcie z piersi ciężaru od lat skrywanych sekretu. Ciekawe jakbym się czuła mówiąc Ci to prosto w oczy. Po co o tym myślisz… przecież tego nie będzie.

Udawanie jest głupie.
 

 
Resztę wieczora spędzam w swoim pokoju, starając się nie myśleć o tym, że moi rodzice uważają mnie za jedno wielkie rozczarowanie.
Zaraz zrobię w tył zwrot, odejdę stąd i nigdy więcej nie wrócę. Nie mogę już dłużej tak stać.


Jednak, nie mogę za bardzo narzekać na moje życie. Trzeba docenić to co mamy. W końcu nie mam tak źle. Każdy ma tam coś nie po kolei w głowie.
„Walka na śmierć i życie hartuje charakter pod warunkiem, że człowiek wychodzi z niej zwycięsko”
Damy radę nawet nie zdajemy sobie sprawę jaka drzemie w nas siła.
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Na pewno tak nie uważają, chociaż wydaje mi się, że wiem co czujesz- chciałaby chociaż raz usłyszeć od mamy, że est ze mnie dumna. Raz...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Nie wiem jaki jesteś. Nie znam Cię. Właściwie to miałam pisać o czymś innym…no ale cóż samo przyszło. No więc nie wiem jaki jesteś mogę tylko wnioskować, po Twoich zadbanych rękach, zadbanej twarzy, butach, fryzurze no i tym jak reagujesz na przeróżne zachowania. Wywnioskowałam, że jesteś całkowicie różny ode mnie. Przeciwieństwa się przyciągają. Czyżby?

To boli. Wiem, że nie zrobiłaś tego celowo, ale w tej chwili niewiele to zmienia. Kocham cię, w każdej sekundzie, gdy nie odwzajemniasz tego uczucia. Prawda wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy jest już za późno na jakiekolwiek zmiany.

Nie wiem kim jesteś, wiem że moja prośba jest i będzie jedynie marzeniem. Marzeniem tak odległym, chyba nikt nie ma bardziej odległych marzeń. Nawet dzieci które marzą o magicznym życiu, mają większe szanse niż ja.

Proszę cię, wróć.
Brakuje mi tego wzroku, mimo że nie wiem jaki masz kolor oczu. Brakuje mi tego po prostu.
"Zwykłam śpiewać
Zwykłam żyć samotnie
Byłam zrozpaczona, lecz wolna
Co stanie się ze mną teraz
Gdy moja dusza jest zniewolona...?"
 

 

– Wszyscy robiliśmy rzeczy, z którym nie jesteśmy dumni.

Cały czas na przód. Musimy mieć coś co by cały czas nas motywowało małymi kroczkami ale cały czas do przodu. Nie zapominajmy o tym że porażka jest wpisana w naszą codzienność, trzeba umieć mimo wszystko iść z podniesioną głową i potrafić opanować swój strach, bo to on jest często naszym wrogiem. Każde doświadczenie sprawia tylko, że stajemy się silniejsi. Więc nie martw się, głowa do góry. Wszystko do nas wraca, żyj tak abyś potrafił spojrzeć w lustro.

Co z tego że się ośmieszyłam i tak już Cie nie spotkam. Już mnie nie obchodzi dopóki nic się nie stanie, dopóki znowu się nie pojawisz….. O BOŻE tak naprawdę to tęsknię za tym zażenowaniem, tak okropnie tęsknie za tym wstydem, za tym upokorzeniem, za tą złością i nienawiścią. WRÓC! Wiem, że to mało prawdopodobne. Już się z tą myślą pogodziłam. Tak jakby moje ciało odbierało go na jakimś poziomie podświadomości.
 

 
Dam radę. Powtarzałam to sobie.


”I każdą drobną rzecz za dobrą monetę brać
i za każdym razem na dobrą kartę stawiać”Być takim człowiekiem aby Cię zapamiętali, aby za Tobą płakali. W takie dni jak te zaczynam rozumieć co jest tak naprawdę ważne w życiu. Teraz już płakałam otwarcie i nie widziałam wyraźnie nawet nagrobka przed sobą. Położyłam dłoń na jego imieniu i skupiłam się na braniu głębokich wdechów. Bo byłeś człowiekiem któremu tyle zawdzięczam. Do dziś zastanawiam się czy byłbyś ze mnie dumny, wiem że jako nieliczny na pewno byś mnie wspierał.
 

 
"Chwila jak ta
Zdarza się raz
Dogonię Cię
szybki jak wiatr
z miłości do gwiazd
Bo chwila jak ta
zdarza się raz"
Nie poddawaj się. Nie wolno ci tego zrobić.


Poszłam do łazienki, spojrzałam się w lustro. Boże jakie mam zmęczone oczy, widzę siebie jak przez mgłę Wyglądasz, jakbyś przebywała gdzieś daleko myślami.

 

 
Teraz jestem w kolejnej społeczności. Tworzymy ją razem. Dopiero w takich dniach jak ten jestem w stanie powiedzieć co to prawdziwa rodzina, nawet gdy nie łączą nas geny. Rodzina to niezwykłe zjawisko. Trzeba naprawdę dużo cierpliwości i dobrych chęci, żeby miała rację bytu.


Zazwyczaj nie mam ochoty go wysłuchiwać. Już wolę, żeby był na mnie zły. Mam to w dupie. Już dawno przestało mi na tym zależeć. Są rzeczy ważne i ważniejsze, ale też rzeczy zupełnie nieważne.
Teraz zagłębiam się w pewien dział mojej pasji w której Nie ma miejsca na pomyłkę.Losie dobry prowadź mnie.