• Wpisów:64
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:52
  • Licznik odwiedzin:14 043 / 1094 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasami wystarczą tylko 3 słowa aby bardziej uwierzyć w siebie, aby nas zmotywować.
„wierzę w ciebie.”
Jak byłam mała mimo, że brakowało mi tego stwierdzenia. Naprawdę wywoływało we mnie chęć działania. Że warto, że ktoś uwierzył, że ktoś się interesuje.

"Nie liczę godzin i lat,
To życie mija, nie ja.
Bliżej gwiazd, bliżej dna
Jestem wciąż taki sam,
Wciąż ten sam."
Człowiek jest tak bardzo skomplikowany. Nawet sobie nie zdajemy sprawy jak trudno ogarnąć nasz umysł. Jak trudno wytłumaczyć nasze zachowania, sumienie. Zastanawiam się jak odbierano choroby psychiczne wieki temu. Czy ludzie chorowali na depresje.
Nic złego trochę się pogubić w swojej głowie. Czemu im bardziej brniemy w cywilizacje tym więcej odkrywamy chorób sięgający podnóża psychiki.

Lubie te okresy kiedy noc po nocy mam jakieś sny. Jestem ciekawa od czego to zależne. Pewien czas śni mi się dużo snów a pewnego w ogóle nic nie pamiętam.

"Chociaż jak syreny
budzą mnie o tobie sny
Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie żyć"
 

 

Jesteś ok 30km stąd.
Idąc do Ciebie musiałabym poświecić 8 godzin.
jednak nie wybieram się tam.
Może mi się nie chce, a może się boję.
Jeździ tam autobus.
Pewnie zapłaciłabym mniej niż 8 złoty. Mam tyle.
Jednak nie jadę.
Może dlatego, że mi się nie chce, może dlatego, że się boję, a może dlatego, że mi szkoda pieniędzy.
 

 


Męczy mnie sumienie jak nie idę za człowiekiem podobnym do Ciebie.
Nie mogę po prostu nie mogę zrezygnować.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Codziennie Cię widzę, a nawet kilka razy dziennie.
Za każdym razem inaczej ubranego.
Codziennie jeździsz innym samochodem.
Za każdym razem z inną rejestracją.
I jestem ciekawa,
czy gdybyś umarł też bym Cię widziała?
Ps. To co z tego, wszystko jest "to co z tego"
23,10,2015 Piatek 8;10
 

 

Czy to ma sens?
Czy robienie wszystkiego na przekór Tobie ma sens?
Szczególnie gdy tego nie widzisz.
Nie wiesz o tym, zapewne Cię to nie interesuje.
Nie chcę odpowiadać na te pytania.
Po co? .
Wystarczy, że czerpiesz z tego satysfakcję.
23.10.2015r 08;24 Piątek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chciałabym wsiąść w autobus i jechać do Ciebie. Wiem, że to byłaby najdłuższa podróż. Chciałabym mieć tyle odwagi.
A co z honorem?
– Wiesz, to trudny temat. Honor jest wytworem epoki.
"Wczoraj spadłem z nieba
Dalej lecę głową w dół
Wciąż daleko Ziemia
Jak złośliwy bywa Bóg
Bo tym razem dał mi czas
Choć nie prosiłem go
Bym zrozumiał jeszcze raz
Płaci się za błąd"
Nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie byłam zdziwiona, raczej absolutnie oniemiałam.




21.10.2015r. 19;38 Wtorek
Ps. Mam nadzieję, że wszystko będzie uchodzić mi na sucho .
 

 

Traktowałeś mnie tak jak nie powinieneś. Musisz mieć jednak świadomość, że igrasz z ogniem, bo nie wiesz, do którego momentu sprawujesz jeszcze nad tym kontrolę. Zastanów się, czy potrzebujesz komplikować sobie życie. Jeśli nie, to zduś to w zarodku!


Kidy widzę osoby które na co dzień Cię widzą, kiedy widzę autobus jadący do Ciebie, kiedy widzę samochód podobny do Twojego, kiedy widzę drogę wiodącą do Ciebie, kiedy widzę miejsca w których byłeś, kiedy wypowiadam jego imię, robi mi się sucho w ustach.

” Nie. Nie. Nie. Przestań o nim myśleć, bo to kompletnie bezsensu. Beznadziejna sprawa. Idź spać!"

21.10.2015r. 18;25 Wtorek
Ps. I jutro od nowa
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Jedna z moich ulubionych piosenek! ♥♥♥
  • awatar senne marzenie szczęścia ♥: Wielbię tę piosenkę..
  • awatar Gość: Tylko zawsze pytanie jest, kto kogo tak naprawdę traktował nie tak, jak powinien; mnie kiedyś dorwał jakis menel, chwycił i nie chciał puścić - ba, nawet nie mogłam drgnąć w jego uścisku. Po czym zaczął wrzeszczeć na cały głos, że to ja go złapałam, nie chcę puścić i chcę zgwałcić XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Zauważyłam, że zacisnął też zęby, i zaczęłam się zastanawiać, czy go zdenerwowałam.

Kolejna sytuacja którą pamiętam, jakby była wczoraj. Ty o niej pewnie już dawno zapomniałeś…Hmmm zastanówmy się było to 3 lata temu może 4. No co Ty dziewczyno ogarnij się. Życie ucieka Ci przez palce.

"Do zobaczenia w mroczną noc"
Już Cie widzę na każdym zakręcie nawet jak nad głowami świeci Słońce. Heh żeby Ci wszyscy ludzie wiedzieli, że zasiewają we mnie nowe ziarno nadziei, że Cie spotkam. Jesteś nikim dla świata, ale nie zdajesz sobie spraw czym jesteś dla mnie. Nie zdajesz….

Z przeszłości
Kolejny raz zawiodłam się na drugim człowieku. Mimo, że byłam wręcz pewna, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Kolejny raz. Pamiętaj nigdy nie bądź niczego pewna.

Opadła mi szczęka. Kiedy musiałam kolejny raz zmierzyć się z samotnością…myślałam że nie będę musiała więcej z tym walczyć.
Przetrwałam….
Nauczmy się, że kochanie siebie to nie egoizm.
Nie zatrzymuj mnie, nie zatrzymuj mnie, bo mam dziś cel
i zamierzam go zrealizować! Zamierzam świetnie się bawić, cieszyć każdym krokiem, brać do siebie najlepsze nauki, uszczęśliwiać świat innych i swój własny. Czekam na następne wyzwania, ho bez nich się nudzę, czuję, jak w środku tli się ogień. Pozwolę mu się palić i krążyć po całym ciele, bo wtedy zaczyna być ciepło... No dobra... Gorąco...! Bardzo gorąco!
Chyba... Tak... Nawet z całą pewnością. To prawda! Zakochałam się. Zakochałam się z wzajemnością w swoim życiu i każdym jego elemencie. Potrafię się cieszy
małymi rzeczami, umiem mieć dzikość i moc na zawołanie,
mogę mieć tak bardzo wiele za tak bardzo niewiele! Jestem zawsze z sobą i siebie wspieram, jak tylko mogę. bo... Jestem zakochana! W sobie, w porankach ze słońcem i deszcze w śniegu i wakacjach, w pracy i czasie wolnym, w ludziach i wszystkim pozostałym. Wiem. że naprawdę mogę... Tak na serio... 1 czuję wreszcie to, co chciałam...
Kochac siebie to nie wstyd, to droga do szczęścia. Jesteś na 1 miejscu.
 

 

Ostatnio bardzo intensywnie myślałam o mojej przyszłości. I nie wiem czemu ale moje starsze/wcześniejsze plany wydały mi się przerażające. Mam swoją pasje życiową. Chce się jej całkowicie poświęcać. Mam też cel do którego dążę jak mogę. Moja pasja nie jest związana z wyższą uczelnią. Niestety moi rodzice nie są tym zachwyceni, jednak mnie nie zadowala okrężna droga do tego kim naprawdę chce być. Pozwolę sobie przytoczyć taką historię.

<opowieść jest bardzo skrócona>.

„Do pewnego biednego rybackiego miasteczka przyjechał jakiś bogaty przedsiębiorca. Ujrzał biednego rybaka i zapytał się czemu nie łowi więcej ryb aby rozkręcić firmę. Ten odpowiedział „po co ? ”. Biznesmen mówił żeby dużo zarabiać. Rybak odpowiedział „po co ?” aby wyjeżdżać na wycieczki kupować ubrania. Rybak ponownie zapytał się „po co, przecież ja jestem tu i teraz szczęśliwy, robię to co kocham ”. Żeby wybudować sobie ładny dom. I wrócić na starość do miasteczka i spokojnie łowić ryby. Rybak zaśmiał się i zapytał się po co ma robić te wszystkie rzeczy po to by na koniec wrócić w to samo miejsce. I nie widział sensu marnować czasu na rzeczy które go nie interesują, aby żyć w bogactwie, cały czas w pogoni za tym czego nie chce. „ Dążcie do swoich celów kochani.
Nagle do mnie dotarło, że to nieważne, co czują moi rodzice, nieważne, co się stanie w przyszłości. Chce żyć i poświęcać się swojej pasji. Chce marzyc i wierzyć. Czemu chcecie odebrać mi własne życie.


18.10.2015r. 19;17 Niedziela

Ps. Noże to tak musiało się stać. …
 

 
Z serii wspomnień
Idę ulicą widzę znajomych z klasy, mówią mi „cześć” odpowiadam. Wszyscy chodzą grupami, parami. Ja nie widzę potrzeby szukać stada. Po co? Wystarczy mi te „cześć”. Trudno mi się otwierać przed ludźmi. Chyba dlatego, że widziałam, jak bardzo boli, kiedy najbliżsi ciągle cię rozczarowują.

Kazali dobrać się w pary

Robi mi się gorąco, słyszę dzwonienie w uszach i przez chwilę zaczynam się obawiać, jednak zdaje sobie sprawę, że to przecież jest nie ważne. Ci ludzie są nie ważni. Jeśli chcecie mogę być tą ostatnią. Bo jak inaczej mam się pocieszać?

Powinnam się już z tym oswoić.

Nie. Chyba do samotności nie da się przyzwyczaić. Szczególnie wśród tłumu. Wśród rozbawionych twarzy, którzy wydają się być szczęśliwi.

18.10.2015r. 18;47 Niedziela

Ps. Nie zawsze wszystko idzie po naszych myślach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Na całe szczęście zrozumiałem, że moje życie ma taką wartość, jaką sam mu nadam swoimi wyborami i odwagą swoich decyzji. Tylko szkoda, że ciebie nie spotkałam. Spotkałam prawie wszystkich a Ciebie nie. Mam żałować?

Przerażona sama sobą rozpaczliwie szukam w myślach, z kim mogłabym porozmawiać.



Uczę się, że to, co łatwe, rzadko się opłaca. Znaczenie ma to, przy czym trzeba się napracować.
Tak bardzo żałuję….a obiecywałam że nie będę tak mówić-bo nigdy niczego nie warto żałować. Jednak sama siebie nie będę oszukiwać, szczególnie tu na tym blogu. Gdy mówiłeś czymże to człowiek różni się od zwierząt, jacy jesteśmy wspaniali, dobrzy. Wypełniło mnie dziwne uczucie. Wściekłość to nie jest odpowiednie słowo. Wpadłam w furię. Mam dość poczucia winy, że w tamtym momencie tak słabo zareagowałam. Pracuje nad tym. Nawet nie wiesz jakie wpływy na mnie wywierasz. Kto by przypuszczał że negatywne wpływy.
11.10.2015r 21;03 Niedziela
Ps. Dziś nie byłam.
  • awatar Emocjonalhard: @gość: https://www.youtube.com/watch?v=LyPwjGVB_mk
  • awatar Emocjonalhard: @gość: Możesz powiedzieć jak rozumiesz sformułowanie "wolna wola". Ludzie uczą się na błędach, tak samo jak zwierzęta. Nasze decyzje są zależne od naszej przeszłości, od naszych błędów, błędów naszych bliskich, naszej osobowości. Jak można twierdzić, że tylko człowiek jest duchową istotą. Na ten temat można bardzo długo dyskutować. Jest wiele dowodów i za i przeciw. Ja wierzę, że zwierzęta mają drugie dno jednak nie narzucam mojego zdania innym. Nie porównujmy się do aniołów, prawda jest taka, że żadnemu człowiekowi się to nie udało. Jesteśmy złożeni z wad i zalet, z dobra i zła. Żaden człowiek nie jest jednolity, nie można w nim dostrzec tylko dobrych cech lub tylko złych. Dziękuje za Twoje rady, jednak jak na razie stawiam sobie sama własne cele i można powiedzieć, że jestem szczęśliwa na swój sposób, czy to nie o to w tym wszystkim chodzi? Mam jeszcze jedno pytanie, jakie uczucie towarzyszy gdy mam piękne wnętrze?
  • awatar Gość: Ludzie często dużo gorzej zachowują sie od zwierząt - wcale nie są lepsi, choć powinni być. Tyle że ludzie mają wolną wolę i MOGĄ stac sie dużo lepszymi niż zwierzęta - gdy przestaną kierować się instynktami, a zaczną kierować się dobrem, dążyć do dobra.... W ten sposób mogą całkowicie zwyciężyć swoją biologiczną i zwierzęcą naturę na konto natury duchowej - tej lepszej, jakby anielskiej :) - i w sumie taki powinien byc cel naszego zycia - by zwyciężyć "zwierza" w sobie, aby stac sie prwnego dnia prawdziwym Człowiekiem - o pięknym, pochwycajacym wnętrzu ... Chcesz tak? :) - każdy tak moze i w sumie - powinien... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

- To okropne. Patrzeć na krzywdę innych istot. Patrzeć i przyczyniać się do ich śmierci. Czym człowiek różni się od ptaka, psa, kota ? Wyglądem? Może mamy wyczulone inne zmysły, inny umysł.

W świecie ludzi już zauważam dopuszczalność sformułowania „pies też człowiek” bo w sumie „człowiek też zwierze”. Inni powiedzieliby że człowiek to zwierzę lepsze jeszcze inni że gorsze. Ja powiem, że jest to zwierze jak każde inne, tylko lubiące sobie czasami wyobrażać i zastanawiać się nad sensem… czegokolwiek.
Serce mi się zatrzymało, a w piersi poczułam taki ucisk, że przez jedną przerażającą sekundę nie mogłam ani się poruszyć, ani myśleć. Nie wiem jak wyglądałam…obawiam się, że może byłam zaczerwieniona…. Szlag po co ja się nad tym zastanawiam hallo ! to było dawno! Teraz to już co innego.
11.10.2015r. 16;51 Niedziela
Ps. Wkurza mnie wszystko ale chce żeby było mi to obojętne, staram się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kiedy wiem, że nikt nie słyszy, kiedy wiem że jestem sama ze sobą. Chce mi się krzyczeć. Chce wyć z całych sił. Chce wyzbyć się tych wszystkich emocji.
Przez myśl przeszło mi abym zaryzykowała poszła pod prąd,żebym się nie bała i tak umrę. Widziałam Cie Z wściekłości mrowiła mnie skóra, ale zachowałam spokój, tak jak dzień wcześniej, w rozmowie z mamą… żałuję.


10.10.2015r. 20;06 Sobota
Ps. Już mieszają mi się dni.
  • awatar road to nowhere: Dobra nuta!
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Mam ochotę krzyczeć, ale tylko w samotności, bo przecież wszyscy twierdzą, że wszystko jest ok!
  • awatar Har-Magedon w sercach: Pozbywamy się bólu przelewając emocje w rozmowach z bliskimi,to już weszło w człowieka i w nim siedzi. Ciężko z siebie wygnać gniew,najtrudniej żal bo przecież jesteśmy tylko ludżmi i już wszystko jasne. lubię czytać co piszesz Pozdrawiam ciepło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

” Zawroty głowy przemieniły się bowiem w znajomy szum, a przed oczami zamiast Heddy pojawiły się fale i skały. Stała, krwawiąc, a skały zlewały się z nierzeczywistym obrazem matki, która wyzywała ją od dziwek i kłamczuch.”
Mamo nie będę Cię przepraszać bo nie wiem za co. Tylko proszę Cię milcz, traktuj mnie jak powietrze. Błagam Cię. Nie chce Cie słyszeć. Nie pozwól abym czuła Twojego dotyku. Mów ciszej niż zwykle. Przestań istnieć, tak jakbyś się nigdy nie urodziła. Nie znam Cie. Obrzydzasz mnie…

Zaczyna mi się kręcić w głowie. Obawiam się, że mogę mieć atak paniki.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam jaka jesteś, kiedy otworzyły mi się oczy. Kiedy Tobie już znudziło się noszenie maski w domu. Supeł w żołądku jeszcze się zacieśnił, a w gardle poczułam gulę. Zemdliło mnie.

04.10.2015r Niedziela 20;08

Ps. Nie dotykaj mnie nie dotykaj mnie proszę nie dotykaj mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Widzę, że ludzie wynajdują coraz to nowsze sprzęty. Coraz to bardziej ułatwiamy sobie życie, udoskonalamy je. Tylko czy to wszystko idzie w dobrym kierunku, czy na końcu tej drogi będziemy zadowoleni? Czy technologia da nam szczęście? Już dziś możemy dostrzec ogromne zmiany w tym jak dzieci spędzają czas wolny a jak spędzało go ich starsze rodzeństwo.

Czytając to być może ukaże Ci się w głowie obraz Ciebie z dzieciństwa. Teraz pomyśl, że dzieci nigdy tego nie przeżyły. Nie znają brudnych stup od chodzenia boso cały dzień. Tak bardzo chciałabym aby rozwój świata stanął w pewnym momencie. Każdy radzi sobie inaczej…

– Codziennie, Wujku , codziennie coś mi o tobie przypomina, coś bym ci chciała powiedzieć i chce mi się płakać z powodu tego, co cię spotkało. Codziennie za tobą tęsknię, a w tej chwili potrzebuję cię bardziej bardziej niż kiedykolwiek, bo staram się podjąć dobre decyzje, iść w kierunku, który przyniósłby ci powód do dumy i wywołał twój uśmiech, ale to strasznie trudne. Najgorsze jest gdy podejmiesz jakąś decyzje i nagle wszystko pokazuje Ci, że to zła decyzja a Ty nie potrafisz się wycofać.

Ktokolwiek powiedział, że od przeszłości nie da się uciec, wiedział, co mówi. To za mną chodzi. Życie sobie podporządkowuje pod Ciebie. Chodzę tam gdzie mogę Ciebie spotkać ZAWSZE, codziennie, kilka razy dziennie.
Chodzę codziennie pod wsd. Jak widzę któregoś z X dech mi zapiera, tracę kontrolę. Nic się nie dzieję a ja się nakręcam.
Jesteś wyjątkowa.
Jestem chora. Jestem chora psychicznie tak jak większość z nas.
Proszę niech ktoś mi pomoże. Już nie chce być wyjątkowa, nie chce być psychiczna nie chce być inna, nie chce być wartościowa. Chce wtopić się w tłum chce aby pożarła mnie rutyna, rutyna taka jak większości populacji. Uciekam znowu tam do Ciebie mimo że Cie już nie ma. Jednak ja wierze, że mogę na Ciebie liczyć. Ty nie zawodzisz.
Przed bramą cmentarną kupuję znicz i białe margerytki. Wchodzę na cmentarz.

02.10.2015r 20;57 Piątek

Ps. Pozory mylą.
  • awatar Mission of Love: Oj to prawda, z jednej strony mówimy, że nadeszły te dobre czasy, lecz z drugiej są one gorsze, niszczą ludzi, ich osobowość :(
  • awatar kerastani: piosenki co jedna to lepsza ;)
  • awatar Mrs. M: Technologia nie jest ani dobra, ani zła. To wszystko zależy od ludzi i od ich podejścia. Są tacy, którzy z niej korzystają, ale nie zapominają o świecie rzeczywistym, ale są też tacy, którzy zagłębiają się w nią i nigdzie nie wychodzą... Naprawdę, to jest indywidualna kwestia. Ale przykre jest to, że rodzice nie są tacy stanowczy i pozwalają dzieciakom robić, co chcą, grać ile chcą i oglądać co tylko chcą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Śnił mi się samochód ciężarowy. Szłam… nawet nie wiem gdzie. Wiem tylko, że nagle na mnie najechał samochód ciężarowy i zaczął po mnie jeździć. Nie miałam świadomości że to sen. Ból był bardzo rzeczywisty.
Otworzyłam usta, ale nie wydostał się przez nie żaden dźwięk. Nigdy się nie wydostawał.

I mimo że to było dawno na zawsze zapamiętam Twoje przejęcie, że przez sen można umrzeć.

Nie wiem dlaczego to mi się śniło chyba przez tą drogę. Za bardzo biorę wszystko do siebie.

To absurdalne!
Cały czas o Tobie myślę. I nie wiem czy jest to kwestia nienawiści, miłości<czymkolwiek to jest?>, zauroczenia czy może udowodnienia Tobie swojej racji? Czemu mi mówiłeś o jakiś naukowych dowodach. Przecież w tych czasach na wszystko są dowody.

Wszyscy wiedz, że ich wyniki zależą od interesów różnych grup nacisku, które je sponsorują. Nie wspominając już o tym, że nauka zmienia się codziennie. Praktycznie każde badanie już następnego dnia przestaje mieć znaczenie.

Czy tego nie zrozumiesz? Każdy ma prawo wieżyc w to co chce, w to co pozwoli mu się spełniać w życiu. Czemu tak trudno zrozumieć drugiego człowieka?

29.09,2015r. 19;20 Wtorek

Ps. Kolejna fajna wizyta
  • awatar Never Lose Hope96: Czasami sny odzwierciedlają to co aktualnie czujemy, nasz stan. Ciężarówka = ogromny ból ? Tak powinniśmy wierzyć w to co daje nam siłę, byleby tylko nie doprowadzało do nieszczęść, nie sprawiało bólu nikomu. Wierzyć z rozsądkiem :) Piszesz bardzo mądrze i tak pięknie :)
  • awatar Mission of Love: Niektóre sny są takie rzeczywiste...
  • awatar kerastani: ostatnie zdania są piękne..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wiem tylko, jak się uporać z tym, co się tutaj dzieje.

Już tak dawno u Ciebie nie byłam. Zakładam kurtkę. Tak bardzo mi Ciebie brakuje. Nakładam buty. Tak bardzo długo z Tobą nie rozmawiałam. Wychodzę z domu. Brakuje mi Twoich rad. Idę drogą bez żywego ducha. Brakuje mi Twojego uśmiechu w którym potrafiłam dostrzec nadzieję. Zauważam kwiatek przy drodze. Tylko Ty jedyny potrafiłeś we mnie dostrzec coś wartościowego. Zrywam fioletowy kwiatuszek. Tylko Ty we mnie wierzyłeś. Zapalam znicz. Straciłam Ciebie, bez mojej winy. Potrafię docenić to co BYŁO. Mimo że Ciebie nie ma. Trzymaj się.


To już koniec? Tak ostatecznie? Nagły ból zgiął mnie wpół, aż kucnęłam.
Płakałam, nie wiedziałam że to będzie tak trudne. Nie wiem czemu ale z rana martwiłam się, że nie będę potrafiła płakać. Jednak jak poleci jedna łza z nią poleci cała reszta. Wszystkie łzy jakie są w moim organizmie.

Ale było w tych łzach także coś odświeżającego. Jakby z każdą z nich opuszczał mnie jakiś ciężar. Szkoda że tego ciężaru jest we mnie tak wiele. Każdego dnia coraz więcej…

27.09.2015r 16;17 Niedziela
Ps. Może spotkamy się ostatni raz a może nie.
  • awatar Never Lose Hope96: Tak pięknie piszesz, aż serce drga ze wzruszenia mimo iż mnie to paradoksalnie nie dotyka. Nie wiem dlaczego wszystko w tym świecie boli. To piękne że potrafisz docenic przeszłość, doceń proszę również co to dzieje się teraz :)
  • awatar Emocjonalhard: @RedRose000: Masz racje każdy jest inny i to w sumie jest piękne.
  • awatar Mission of Love: Czasem dobrze jest się wypłakać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 


Tak się boje, że nie chce wiedzieć co mnie czeka w przyszłości. Jak kiedyś chciałam zmierzać problemy z podniesioną głową tak teraz boję się, boję się patrzeć w przyszłość. Jednak dam radę.

Niech śpiewem rozgłośny ptak
Na samotnym Azji drzewie,
smutny zwiastun, da nam znak...

Patrzy na mnie, wzrok ma zagubiony. Nigdy nie widziałam takiego Twojego wzroku. Było na nich wymalowane zagubienie i tłumienie emocji.
Czemu ja się dziwie, że pierwszy raz widziałam coś takiego w Twoich oczach… przecież ja praktycznie Cie nie znam…



Uczuć nie da się zaplanować.
Zawsze kiedy przychodzi do mnie chęć po prostu ustania i płakania, płakania nad wszystkim. Myślę sobie; Płacz w domu, nie narzucaj się nikomu. Jednak to jeszcze bardziej przysparza mi łzy. „Spokojnie pójdziesz do domu i będziesz płakać ile chcesz, proszę tylko nie teraz. ”
Ehh i wszystko naprzeciw Tobie.

27.09.2015r. 16;05 Niedziela
Ps. Ostatnie razy wpisane są w nasze życie. Chyba was zatkało.

http://emocjonalnahard.bloblo.pl/

http://emocjonalnahard.blox.pl/html
  • awatar Takie życie, zacny człowieku...: kocham tą piosenkę za jej przesłanie!
  • awatar Zwykła jak zawsze...: Dokładnie uczuć nie da się zaplanować i zapanować nad nimi też ciężko!
  • awatar RedRose000: Dom jest najlepszym miejscem na takie sytuacje. Ale co poradzisz jak czasami nie wytrzymujesz a do domu masz daleko...Trzeba coś zmienić,żeby zamiast łez pojawiał sie uśmiech na twarzy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Poczułam ucisk w piersi. Mimo, że tyle razy to słyszałam i tak boli tak samo.

Zażenowanie to nie to samo co zranienie Zażenowanie to rodzaj blokady. To strach przed kolejnymi nie przyjemnymi dla nas sytuacjami.
Czuję na sobie jego wzrok; zdaje się wypalać dziury w mojej twarzy. I co widzisz moją reakcje. Nic już nie mogę zrobić. Może to zauważyłeś. Chuj wie o co Ci chodziło. Mam tego dość. Mam Ciebie dość! Chce żyć.

„Klan wczorajszego dnia,
Pałeczki, lecz rozbity tam-tam,
Północ w samym środku miasta,
Flet gdzieś w pustce gra,
Śpiące oczy, zacięte usta,
Wszystkie maszyny stanęły,
A miejsca teraz puste,
Gdzie tłumy się kłębiły -
Ta cisza się raduje,
Płacze (na głos albo w sobie),
Przemawia - lecz głosem czyim?
Kto mi na to odpowie?
Brak na przykład Zosi,
Brak ramion gładkich
Egerii, jej uroczych piersi,
Warg i, no tak, pośladków,
wolna staje się obecnością;
Czyją? I tak bezsensownie
Pytanie me, czy realnością
Jest coś, co nie istnieje,
Choć łatwo tym zaludniamy
Pustą noc, tworząc większą obfitość
Niż tam, gdzie spółkujemy.
Czemuż jest taka w tym nieprzyzwoitość”

26.09.2015r. Sobota 20;24

Ps. Czy rzeczywiście czas na zmiany ?
 

 

Zastanawiam się nad czymś, co mogłabym jej powiedzieć, czymś, co położyłoby kres naszej rozmowie.


Wszyscy patrzyli na mnie jak na dzikie zwierzę, szłam nerwowo. W środku wszystko mi się trzęsło. Nie czułam nic oprócz ich wzroku na sobie. Nie mogłam się na niczym skupić oprócz nad tymi fałszywymi ślepiami, nad ich myślami.

Po prostu chcę, aby ktoś mnie w tym bólu ukoił. Najzwyczajniej w świecie przytulił. Tylko na własne życzenie jestem tu sama jak palec…
Bo tak naprawdę jak mają mnie otaczać ludzie, którzy mnie nie rozumieją to wolę aby mnie nie otaczali wcale. 100 razy wolę samotność. Jednak nadchodzą takie dni, że bardzo ciężko zachować jest pozory szczęścia. I nie mam pojęcia jak już bawić się w to życie. Czy warto udawać czy nie. Po prosu nie mam ochoty. Jednak nie poddaje się, próbuję i niech tak będzie z wami trwajcie przy swoim i żyjcie. Chwytajcie życie. I dbaj o siebie, na litość boską! Życie jest jedno, albo i nie ale nie warto ryzykować.

Ehhh…. Teraz to już nie wiem, za każdym razem jak powtarzam sobie tekst który wykułam na pamieć, wydaje mi się coraz głupszy. To zbyt śmieszne, nawet jak dla mnie.
A zresztą co mi szkodzi. Zadarłeś ze mną to teraz miej problem, czemu tylko ja mam się martwic. Czemu tylko ja mam nie spać, czemu tylko ja mam płakać. Życie jest krótkie a co ja zrobię jak już będzie za późno? Niewinne gierki kończą się prawdziwymi dramatami. I w sumie to nie jest ostrzeżenie, nigdy w życiu nie chciałabym cofnąć czasu i przeżyć to inaczej.
25.09.2015r Piątek 19;46

Ps. Nie chce się do domu wracać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Zdaje sobie sprawę, że minęło bardzo dużo czasu, ale to tylko powinno uświadczyć Cię, że faktycznie bardzo namieszałeś mi w psychice. Więc proszę powiedz mi czy tylko w mojej głowie były dwuznaczne sytuacje.




Nie mówiłabym Ci tego gdybym umiała sobie z tym poradzić.
Nie mówiłabym Ci tego gdyby to trwało kilka miesięcy.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

I czekam, czekam wieczność, jednak jak widzę jakoś datę co ma zdarzyć się po tym wydarzeniu, serce mi się rozpływa.
„niewiele mieć
ale wiele dawać
i owoce pani obfitości nosić w dłoniach
i leciutkim piórkiem świat zbawiać"
Dam radę, dam radę.

Może się poddam jednak już w tedy nie będę miała na siebie żadnego wytłumaczenia, ale już sobie poradzę.

20.09.2015 21;07 Niedziela

Ps. Nic się nie dzieje. Małe rzeczy jeżeli są powtarzane stają się normą mimo, że wiem że normą nie są .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jaka przyjaźń?
Jakie rozmowy?
Piszę tego bloga dla siebie i nikomu życia nie niszczę...
Chce tak żyć, jak żyję.
Ps. Chyba mnie z kimś pomyliłeś. Gościu...
Tak jak nie mógłbyś napisać na poczcie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›